KOŁO DANIEL
historia koła
władze
członkowie
łowiska
GOSPODARKA ŁOWIECKA
plany łowieckie
urządzenia łowieckie
POLOWANIA
terminy polowań zbiorowych
kalendarz łowiecki (terminy polowań)
kryteria odstrzału
fazy księżyca
SZACOWANIE SZKÓD
podstawa prawna
szacujący
pliki do pobrania
PRAWO ŁOWIECKIE
GWARA ŁOWIECKA
GALERIE
polowania zbiorowe
prace gospodarcze
inne
PRZYDATNE INFORMACJE
punkty wyłożenia książek ewidencji
punkty skupu zwierzyny
badania weterynaryjne
cenniki opłat za zwierzynę pobraną na użytek własny
zasady przystrzeliwania broni
TWÓRCZOŚĆ DZIADKA WŁADKA

 

 

 

dziadek_wladek.jpg

Ostatnie polowanie....

Dziś ostatnie polowanie
Trzeba strzelić jedną łanię
Tadek ludzi rozprowadza
I każdemu coś doradza

Łowczy dzwoni, lamentuje
Jedna łania nam brakuje
My spokojnie powiadamy
Że Łukasza w kole mamy

Stanowiska już zajmują
Coś tam szepczą i coś knują
Wszyscy stoją i czekają
Może w miocie psy zagrają

Słychać wrzaski i okrzyki
Bo gdzieś w miocie są już dziki
Każdy patrzy obserwuje
I do strzału się szykuje

Nagle Łukasz podniecony
Coś wypada z lewej strony
Do sztucera się przyłożył
Łanię strzałem już położył

Nagle Tadek gdzieś pogonił
Do łowczego się dodzwonił
Opowiada i się chwali
Bośmy plan już wykonali

Gdy już pokot rozłożyli
I na domek wyruszyli
Swoje miejsca już zajmują
Na posiłek oczekują

I zaczęli już świętować
Naleweczki degustować
Zdrowie króla przepijali
Bo ten tytuł mu nadali

Opowieści swe kończyli
Do swych domów wyruszyli
Swoich bliskich pocieszają
Że już w domu pomieszkają


Myśliwemu Antkowi

Gdy nad wodą raz siedziałem
Głosu rybek posłuchałem
Już nie będzie nas holować
Bo od dziś zaczął polować

Całe życie wędkowałeś
W ciszy ryby zanęcałeś
Wolisz w lesie strzały, krzyki
Tobie w głowie jeno dziki

Do myślistwa się przyłożył
Egzaminy szybko złożył
Dubeltówkę już kupuje
I na łowy się szykuje

Jego pierwsze polowanie
Stoi Antek sam na ścianie
Nagle mierzy strzał oddaje
W ogniu jego dzik zostaje

Dubeltówka to za mało
Jeszcze sztucer by się zdało
Więc z Anetą uzgadniają
O sztucerze wciąż gadają

Do Zielonej się wybrali
Sklepy z bronią lustrowali
Przeglądali i mierzyli
Wreszcie sztucer zakupili

Szybko dzika upolował
I do Dżipa załadował
Na podwórko wytaszczyli
Szybko sprawnie patroszyli

Wnet kiełbasy narobili
Pół rodziny zaprosili
Konsumują zachwalają
Myśliwego Antka mają

Już ci ryby nie smakują
Bo cię ości w gardle kłują
Mięso z sarny mięso z dzika
Szybko ci z talerza znika


Dla Stasia

W Dolnym Lesznie zamieszanie
Jedzie Staś na polowanie

Swego Dżipa zatankuje

Broń z lunetą załaduje

Już do książki się wpisuje

Wszystkie kartki obczytuje

Czyta wpisy i coś śledzi

Czy Pazera już gdzieś siedzi

Już na piątce się lokuje

Auto blisko zaparkuje

Na ambonę cicho wchodzi

W nocy hałas się rozchodzi

Na ambonie Stasiek siedzi

Nasłuchuje i coś śledzi

Czy to buk jest, może łania

Trudne to do rozpoznania

Byki w lesie porykują

Swoje łanie przywołują

Nagle na twoje nęcisko

Coś się zbliża i jest blisko

Wziął lornetkę podpatruje

A tam jenot mu buszuje

Do sztucera się przyłożył

Jednym strzałem go położył

W nocy jenot to za mało

Lepiej dzika by się zdało

Siedzi w aucie zamyślony

Coś skoczyło z lewej strony

Szybko sztucer załadował

Dzika kulą poczęstował

Najpierw nogą go tarmoszył

Później sprawnie wypatroszył

Na przyczepką załadował

Sztucer do pokrowca schował

Ty zwierzynie nie żałujesz

Dużo karmy wysypujesz

Każdy chciałby, każdy marzy       Ale Hubert Tobie darzy


 

Tadek...

Raz na pocztę się wybrałem
Taki widok tam zastałem

Na zapleczu Tadek chodzi

I Anetkę wciąż uwodzi

Słodkie życie obiecuje
Jej rodziców bajeruje

W jego słowa uwierzyli

Weselisko wyprawili

I u niego zamieszkali
Swoje gniazdko szykowali

Do roboty się zabrali

Trzy córeczki zmajstrowali

Gospodarstwo powiększyli
Fermę drobiu założyli

Wszystkim Anetka się opiekuje

Bo Tadka nie ma, on poluje

Słychać śpiewy gdzieś w oddali
Myśliwi górale dziś przyjechali

Plany polowań już obgadują

I śliwowicą ostro częstują

Bo dotaska myśliwi zjeżdżają
O polowaniach ciągle gadają

Żuber podpowie Tadek doradzi

I na postrzałka Bolka prowadzi

Zawsze w łowisku zwierza znajduje
Wciąż dobrze strzela i nie pudłuje

Gdzie byki leżą a dzik buszuje

To Edek z góry mu pokazuje

Swą pasiekę założyłeś
Żonie pracy przysporzyłeś

Będą wina pitne miody

Trochę zwolnij boś nie młody

Chodzi Aneta bardzo zmęczona
Czy ja służąca czy twoja żona

Twojej pomocy wciąż oczekuje

Dziś Tadka nie ma, Tadek poluje

Swoje naboje już wystrzelałeś
Ładne córeczki już odchowałeś

Życie ucieka mijają lata

Zostaw naboi na stare lata